Osadnicy z Catanu

Osadnicy to gra, która jest dla nas bardzo wyjątkowa. Dlaczego? Po pierwsze od tej gry zaczęła się nasza przygoda z planszówkami. Po drugie do tej pory rozegraliśmy jakieś kilkaset partii… I ciągle nam mało 🙂

W grze wcielamy się w role osadników, których zadaniem jest wybudowanie i powiększanie swojej koloni na dopiero co odkrytej wyspie. Gracze na przemian rzucają kostkami, wymieniają się kartami surowców i budują drogi oraz osady. Pierwszy gracz, który jak najszybciej się rozwinie i uzbiera dziesięć punktów zwycięstwa wygrywa.

Kategoria: Familijne
Ilość graczy: 3-4
Czas gry: 60-90 minut (Marek wygrał w 10 😉 )
Cena: ok. 100 zł
Wydawca: Galakta
Miejsce w rankingu BGG: 213

Skrót zasad

Przed przystąpieniem do rozgrywki należy zbudować planszę – składa się ona z 36 heksagonalnych pól, które mieszamy i wykładamy w losowy sposób wewnątrz ramki. Takie rozwiązanie zapewnia, że każda partia rozgrywana jest przy innym, unikalnym ułożeniu. Kafelki reprezentują surowce, które można z nich uzyskać – drewno, glinę, owcę, słomę lub kamień. Wyjątek stanowi pustynia, która jest polem nie przynoszącym żadnych korzyści. Na wyłożonych polach kładziemy żetony z numerami od 2 do 12, które reprezentują możliwe wyniki rzutu dwoma kostkami.

Każdy gracz rozpoczyna od postawienia na planszy dwóch osad oraz dwóch dróg. Osady możemy kłaść w narożnikach heksów, drogi budowane są na jego bokach. Należy pamietać, że pomiędzy osadami muszą znajdować się minimum dwa pola odstępu. Każda postawiona osada daje dostęp do surowców, z którymi dookoła graniczy.

Wszystkie postawione budynki znajdują się dwa pola odstępu
Wszystkie postawione budynki znajdują się dwa pola odstępu

Tura każdego gracza rozpoczyna się od rzutu kostkami. Wszyscy gracze, którzy posiadają budynki przy polu z numerem, który wypadł, dostają przedstawiony na nim surowiec. Następnie aktywny gracz może, z wykorzystaniem swoich surowców, stawiać nowe drogi oraz budynki, ulepszać już istniejące albo kupować karty rozwoju. Gracz może wykonać ile akcji chce, następnie tura przechodzi na następną osobę.

Należy wspomnieć o liczbie 7, która nie występuje na planszy i gdy zostanie wyrzucona nie dostarcza żadnych surowców. Kiedy wypadnie siedem, aktywny gracz przekłada znacznik złodzieja (zwany popularnie czarną pałą 😛 ) na dowolne pole na planszy. Od tego momentu, dane pole nie dostarcza surowców, co bardzo irytuje wszystkich graczy, którzy mają przy nim postawione osady 😉 Dodatkowo od jednego z sąsiadujących graczy pobiera się losowo kartę z surowcem. W ten sposób zdobywa się w grze wrogów. Bardzo szybko 😛

Wybudowana osada warta jest 1 punkt zwycięstwa (PZ), co daje każdemu graczowi od razu na starcie 2 punkty. Stawianie nowych osad jest podstawowym sposobem na zdobywanie kolejnych punktów i uzyskiwanie dostępu do nowych pól z surowcami. Przy stawianiu nowych osad, należy pamietać, że muszą one być połączone z już istniejącymi osadami gracza za pomocą dróg. Osady można rownież ulepszać do miast. Miasta dają 2 PZ i podwajają ilość surowców, które dostaje się z sąsiadujących pól.

Gracz może rownież kupować karty rozwoju, które dają mu dodatkowe przywileje, przykładowo:

  • Pobierz dwa dowolne surowce,
  • Postaw dwie drogi za darmo,
  • Zabierz od wszystkich graczy karty dozwolonego, jednego typu.

Unikalną kartą rozwoju jest rycerz, który pozwala na przestawienie złodzieja na planszy tak, jakby właśnie została wyrzucona liczba 7. Wykorzystanie w ciągu gry trzech rycerzy daje graczowi kartę specjalną – Najwyższa Władza rycerska – wartą 2 PZ. Przywilej ten nie jest stały i jeżeli jakiś gracz przegoni nas w liczbie „odpalonych” rycerzy, to on przejmuje ten tytuł wraz z bonusowymi punktami. Drugą kartą specjalną, którą można w grze uzyskać jest Najdłuższa droga handlowa. Otrzymuje ją gracz, który posiada najdłuższy nieprzerwany ciąg dróg, złożony z min. 5 elementów.

Niebieski gracz posiada Najdłuższą drogę handlową zbudowaną z 9 elementów, daje mu to 2 PZ
Niebieski gracz posiada Najdłuższą drogę handlową zbudowaną z 9 elementów, daje mu to 2 PZ

Jeżeli graczowi brakuje w ciągu tury jakichś surowców do wykonania akcji, może handlować z innymi zawodnikami, wymieniając się kartami. Stosunek wymiany jest ustalany indywidualnie między graczami i nie musi być sprawiedliwy 🙂 Poza handlem między graczami, w swojej turze można rownież wymienić surowce z bankiem w stosunku 4:1 (np. 1 glina za 4 owce). Na bokach planszy znajdują się dodatkowo porty, które pozwalają wymieniać surowce w stosunkach 3:1  lub 2:1. Porty 2:1 mają z góry określony surowiec, który może być w nim użyty (np. port kamienny, daje dowolny surowiec za dwa kamienie).

Wygląd i wykonanie

Jeżeli chodzi o jakość wydania gry,  sprawa jest nieco skomplikowana, bowiem wersji Osadników jest niezliczona ilość 🙂 W każdym kraju  gra została wydana z trochę innym wyglądem. Aby zapobiec zróżnicowaniu i zamieszaniu, w zeszłym roku nazwa gry została zmieniona na Catan i wprowadzono ujednolicony wygląd wszystkich podzespołów.

Nowa wydanie Osadników z Catanu, nazwane po prostu Catan
Nowa wydanie Osadników z Catanu, nazwane po prostu Catan

My posiadamy starszą polską wersję, która nie jest już dostępna w sprzedaży od kilku lat. Główną różnicą między starą, a nową edycją jest wykonanie elementów, które są stawiane na planszy. W starych Osadnikach drogi, osady i miasta są drewniane. Nie są też w żaden sposób zdobione. W nowej edycji elementy te są wykonane z plastiku i mają dużo więcej detali. Mnie niestety się ta zmiana nie podoba, gdyż jestem zdecydowanym zwolennikiem drewna 🙂 Nie będę Was jednak namawiał na szukanie na aukcjach starej wersji gry, bo nie jest ona kompatybilna z nowymi dodatkami. A rozszerzenia do edycji drewnianej jest już bardzo ciężko znaleźć, możecie mi uwierzyć…

Mimo że nowej edycji elementy są plastikowe, posiadają dużo więcej detali
Mimo że nowej edycji elementy są plastikowe, posiadają dużo więcej detali

Niezależnie od wersji wydania gra wygląda prześlicznie. Pola na planszy mają rożne kolory i łatwo dostrzec jaki surowiec prezentują. Nie są może zbyt artystycznie wykonane, ale nie o to tutaj chodzi. Miłym drobiazgiem jest zróżnicowanie wyglądu żetonów z liczbami, które leżą na planszy. Liczby, które mają większą szansę wypaść mają większą czcionkę, żetony teoretycznie najbardziej opłacalne zaznaczone są kolorem czerwonym (Nieprawda, najczęściej wypada 11 😛 - Ela). Taki zabieg pozwala nawet początkującym graczom szybko stwierdzić, które miejsca na planszy będą częściej wypadały i są bardziej opłacalne do zasiedlenia.

Osadnicy są grą na tyle kultową (zdobyły tytuł Spiel des Jahres w 1995 roku), że bardzo dużo osób robi własne, „customowe” wersje. Nasi znajomi posiadają poniekąd edycję 3D, w której góry naprawdę są wysokie, w lesie rosną górujące nad planszą drzewa, a na łące pasą się małe owieczki z waty 🙂 Plansza jest może mniej czytelna, ale klimat niesamowity:D My także wykonaliśmy własne, niepowtarzalne wydanie Osadników, ale o tym napiszę kiedy indziej 😉

Wrażenia z rozgrywki

W skrócie – gra jest fenomenalna 🙂 Gra się lekko, przyjemnie, bez specjalnego stresu.  Można grać ze wszystkimi – ze znajomymi, z rodziną, a także z dziećmi. Zasady tłumaczy się w 5-10 minut i po pierwszych dwóch turach każdy wie o co chodzi. Gra się nie nudzi i rzadko jest odpalana tylko raz 🙂 Dzięki temu, że plansza co grę wygląda inaczej, każda rozgrywka jest wyjątkowa. Nie jest rzadkością granie kilku partii pod rząd…. Codziennie 😀

Partyjka na łódce? Nie ma problemu, w Osadników graliśmy już wszędzie :)
Partyjka na łódce? Nie ma problemu, w Osadników graliśmy już wszędzie 🙂

Dużo osób zarzuca Osadnikom, że są zbyt losowi. Trzeba przyznać, że łamane są tu  czasem reguły prawdopodobieństwa i liczba 11 (szansa 2/36 rzutów) wypada znacznie częściej od ósemki (szansa 5/36 rzutów)  🙂 Można się zirytować kiedy postawi się swoje osady przy idealnych polach, a nie chcą one przynosić surowców. Jak to możliwe, żeby szóstka nie wypadła przez całą grę, a ta parszywa jedenastka wypada co chwilę! 😛 Uprzedzam, sprawdzaliśmy, nasze kości nie są wadliwe 🙂

Mimo, że Osadnicy z Catanu są grą familijną, jest tu dużo miejsca na ciekawe, strategiczne zagrywki. Często trzeba też podejmować trudne decyzję, czy bardziej się nam opłaca stawiać osady przy polach częściej wypadających, czy może kierować się w stronę surowców, których jeszcze nie posiadamy. Nie ma tu także jednej zwycięskiej taktyki. Możemy starać się szybko rozbudowywać osady, zdobywając dostęp do nowych surowców i kierować się w stronę uzyskania Najdłuższej drogi handlowej. Możemy również poprzestać na startowych dwóch osadach, ulepszyć je do miast i korzystać z kart rozwoju, polując na Najwyższą władzę rycerską. Nic nie przeszkadza nam też łączyć tych dwóch metod.

W Osadnikach dobór odpowiedniej drogi zwycięstwa zależy bardzo od układu planszy. Oryginalną taktyką, która nie zawsze może być użyta, jest postawienie wszystkich swoich startowych osad przy tym samym surowcu, jednocześnie zajmując port pozwalający na jego wymianę. Tym sposobem na początku swojej tury będziemy mieli rękę wypełnioną jednym surowcem, np. owcą, które następnie będziemy mogli wymienić na co chcemy w naszym porcie. No i staniemy się potentatem owczanym 🙂 Niestandardowa metoda, ale też skuteczna 😀

Faza handlu jest tym, co utrzymuje interakcje między gracza i pozwala na bardzo dużo zabawnych gier słownych 🙂  Standardowe rodzaje wymian, które u nas można usłyszeć:

  • owca za dwie owce – dla zmyły 🙂
  • owca za cokolwiek – bo nikt nie lubi owcy 😉
  • czy ktokolwiek ma glinę? – bo jej ciągle brakuje 😀

Osadnicy są grą, w której nie trzeba bezpośrednio przeszkadzać innym graczom żeby samemu wygrać. Co nie znaczy, że nie ma tu sporej dozy negatywnej interakcji 🙂 Jeżeli chcemy żeby ktoś przegrał, to jest bardzo dużo sposobów, którymi możemy mu w tym pomóc. Bardzo często jak jakiś gracz zbyt szybko wybije się w punktacji, reszta zawodników przestaje z nim handlować i zaczyna go zabudowywać, ograniczając mu pole do rozwoju. Przy grze czteroosobowej jeden z graczy został kiedyś w pełni odcięty z każdej strony już na samym początku rozgrywki – nie miał jak wybudować ani jednej osady. Pod tym względem gra we trzy osoby jest łatwiejsza i bardziej sprawiedliwa – na planszy jest dość miejsca dla wszystkich i można budować spokojnie 🙂

Walka o najlepsze pola jest zacięta, przy czterech graczach na planszy robi się naprawdę ciasno
Walka o najlepsze pola jest zacięta, przy czterech graczach na planszy robi się naprawdę ciasno

Czas rozgrywki jest w sam raz i trwa zwykle około godziny. Oczywiście zdarzały się wyjątki – nasz znajomy Marek rozwalił nas kiedyś w 10 minut 😉 Recepta na sukces? Obstawił pola ze słomą i kamieniem, które są jedynymi surowcami potrzebnymi do budowania miast. Dzięki szczęśliwym rzutom w pierwszej i drugiej turze ulepszył swoje dwie osady, dzięki czemu dostawał za każde pole dwa razy więcej surowców. Potem poszło już szybko 🙂

Podsumowanie

Piotrek

Nigdy nie odmówię partyjki Osadników 🙂 Jest to zdecydowanie mój TOP 5 gier planszowych i bardzo często ląduje na naszym stole. Osadnicy to prosta gra familijna. Nie ma tutaj za dużego pola manewru – co turę możemy tylko wybudować osadę lub drogę, albo kupić kartę rozwoju. Jednak ta prostota sprawia, że gra się tak lekko i przyjemnie. Niestety Osadnicy są grą dla 3-4 osób, więc trzeba pamiętać, że w dwie osoby nie pogramy 🙁

Osadnicy to  obowiązkowa  pozycja dla wszystkich, nie tylko fanów planszówek. Jeżeli szukacie pomysłu na prezent, nie ma co się zastanawiać. Osadnicy z Catanu będą zawsze świetnym wyborem 🙂

Ela

To dzięki tej grze pokochałam planszówki. Polecam dla każdego, kogo chcecie tym zarazić.

  • Szybka w tłumaczeniu
  • Losowa plansza zapewnia, że każda partia jest inna
  • Nie wymaga dużo myślenia, ale pozwala również na ciekawe, taktyczne zagrania
  • Faza handlu jest pełna śmiechu i humoru
  • Czasami może wydawać się zbyt losowa
  • Plastikowe elementy w nowym wydaniu (zamiast drewnianych)

Piotrek
10

Użytkownicy
Liczba głosów: 6

Ela
10

3 Komentarze Dodaj swój

  1. Wilkommen napisał(a):

    Jako żeński rodzaj swego czasu regularnie uprawiajacej osadnikow stwierdzam iż:
    – osadnicy są świetni na początek drogi z planszowkami
    – dla laika jak ja kiedyś wymagają więcej niż 10 min tłumaczenia i kłótnie z Piotrkiem 😀
    – największy ubaw jest wtedy jeśli założysz na początku gry kto ma przegrać, i wtedy żadna glina tego nie zmieni

    Buziaki dla prowadzących !!!

    1. Piotr Hellstein napisał(a):

      Taaa, szkoda tylko, że ta zasada nie działa z Markiem i Elą… I kiedyś nawet jak kogoś obudowaliśmy to wygrał… Nie ruszając się z miejsca 😉

      1. Marek napisał(a):

        Aloha Panie Hellstein,
        Bo z terrorystami sie nie negocjuje!!!
        No właśnie Wilkommen najważniejszej zasady zabrakło „Ryba nie może wygrać”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.