Red7

Red7 to szybka gra karciana, która kusi bogactwem kolorów i względnie prostymi zasadami. Dlaczego względnie? Jeżeli ktoś lubi logiczne myślenie to partyjka Red7 go zachwyci. Jeżeli nie, to cóż, nie dotrwa do końca pierwszej rozgrywki i powie pas 😐

W Red7 gracze na przemian wykładają karty na stół. Jeżeli pod koniec tury nie doprowadzisz do sytuacji, w której masz najmocniejszy układ – odpadasz. Kiedy wszyscy gracze poza jednym odpadną, runda kończy się i zwycięzca dostaje punkty zwycięstwa zależne od jego układu. Pierwszy gracz, który uzbiera określoną liczbę punktów (zależną od liczby uczestników) wygrywa.

Kategoria: Karciane
Ilość graczy: 2-4
Czas gry: 20-30 minut
Cena: ok. 35 zł
Wydawca: Lucrum Games
Miejsce w rankingu BGG: 464

Skrót zasad

Na początku rundy każdy z graczy dostaje siedem kart do ręki oraz jedną odkrytą kartę na stół. Karty leżące przed graczem są jego paletą. Dodatkowo wykładana jest karta na środek stołu, będąca wspólna dla wszystkich graczy, nazywana tłem. Karta tła decyduje, jaki jest aktualnie obowiązujący warunek zwycięstwa w grze. Na początku rundy jest to zawsze karta o kolorze czerwonym –  wygrywa osoba z najwyższą liczbą. Pierwsza tura należy do gracza znajdującego się za nim.

Początek rozgrywki, każdy ma 7 kart w ręce oraz jedną kartę w palecie
Początek rozgrywki, każdy ma 7 kart w ręce oraz jedną kartę w palecie

W swojej turze każdy z graczy może wykonać jedną z trzech czynności:

  • zagrać jedną kartę do swojej palety,
  • zagrać jedną kartę na tło,
  • zagrać jedną kartę do swojej palety i jedną kartę na tło.
Wszystkie zasady potrzebne do gry w Red7, nie jest ich za dużo
Wszystkie zasady potrzebne do gry w Red7, nie jest ich za dużo

Niezależnie od tego, ile kart zostanie zagranych, po tych ruchach gracz musi „wygrywać”, tj. posiadać najmocniejszy układ na stole wedle obowiązującej obecnie reguły. Jeżeli mu się to nie uda pasuje i odpada z rundy.

Pierwszy ruch, na początku łatwo o wygraną i nie odpadnięcie z gry
Pierwszy ruch, na początku łatwo o wygraną i nie odpadnięcie z gry

Talia w Red7 składa się z 49 kart – mamy karty o liczbach od 1-7 w siedmiu różnych kolorach. Każdy kolor wprowadza inną regułę wygrywającą:

  • czerwony – najwyższa karta,
  • pomarańczowy – najwięcej kart z tymi samymi liczbami,
  • żółta – najwięcej kart tego samego koloru,
  • zielona – najwięcej kart z liczbami parzystymi,
  • niebieska – najwięcej kart w różnych kolorach,
  • indygo – najwięcej kart z kolejnymi liczbami,
  • fioletowa – najwięcej kart z liczbami poniżej 4.

W przypadku w którym kilku graczy posiada zwycięską regułę porównywane są wartości liczb na wyłożonych kart. Jeżeli są takie same, brane są pod uwagę kolory, przy czym czerwony jest najmocniejszy, a fioletowy najsłabszy. Przykładowo – na środku leży fioletowa karta, pierwszy gracz ma w palecie niebieską dwójkę, drugi ma pomarańczową dwójkę, trzeci ma czerwoną siódemkę. W takim przypadku wygrywa gracz numer 2, ponieważ pomarańczowa dwójką jest mocniejsza od niebieskiej dwójki.

Zasady "ważności" kart, najpierw porównujemy cyfry, potem kolory
Zasady „ważności” kart, najpierw porównujemy cyfry, potem kolory

W Red7 istnieje dodatkowo wariant zaawansowany, który pozwala opóźnić tempo w którym pozbędziemy się kart (jak zabraknie nam kart, to oczywiście odpadamy). Jeżeli numer karty, którą zagraliśmy na tło jest wyższy od liczby kart, które mamy w palecie, to dociągamy na koniec tury kartę.

Wygląd i wykonanie

Muszę przyznać, że zakochałem się w wyglądzie kart z Red7 🙂 Karty są czytelne, kolory są prześliczne i bardzo przypadły mi do gustu. Podoba mi się, że karty nie posiadają żadnej ramki i są całe wypełnione odpowiednim kolorem. Umieszczona z boku karty informacja na temat reguły wygrywającej jest bardzo przydatna. Jeżeli miałbym się do czegoś przyczepić, to trochę niefortunnie wybrane zostały kolory fioletowy i indygo. Jak dla mnie są zbyt „blisko” siebie i mogą się czasem pomylić.

Wszystkie kolory tęczy... No prawie :)
Wszystkie kolory tęczy… No prawie 🙂

Oprócz talii kart do gry w pudełku znajdują się karty pomocnicze, które każdy z graczy może położyć przed sobą. Karty mają dwie strony. Z jednej znajduje się krótki opis czynności, które można wykonać w turze. Na odwrocie przedstawiona jest hierarchia ważności kart, wraz z opisem każdej reguły wygrywającej. Przyznam, że jeszcze nie zdarzyło się, żeby ktoś grał bez wyłożonej przed sobą tej ściągawki, każdy co chwilę na nią zerka 😉

Opis ważności kart, na który zerka się dalej po kilkudziesięciu partiach :)
Opis ważności kart, na który zerka się dalej po kilkudziesięciu partiach 🙂

Jedno co może drażnić w jakości wydania to rozmiar pudełka. Kompletnie nie rozumiem, czemu jest takie duże i czemu ma służyć wewnętrzny margines. Jest to trochę  irtytujące, z kategorii krótkich, szybkich gier karcianych na półce jest to nasza największa i trochę odstaje 😛

Wrażenia z rozgrywki

Rozgrywka w Red7 jest bardzo przyjemna, mimo że nie jest to gra podczas której wybuchają co chwile salwy śmiechu. Partie przebiegają raczej w cichej atmosferze rozmyślania i kombinowania najlepszych układów. Mieliśmy przykład jednej gry, w której po tłumaczeniu zasad i paru ruchach nie było chęci na dalszą rozgrywkę. Niby jest to gra familijna, ale wymaga dużego skupienia i raczej podejdzie umysłom ścisłym niż humanistom (tak, powiedziałem to :D).

Na stole wygrywają różne kolory, wystarczy, że dam zieloną trójkę i gram dalej
Na stole wygrywają różne kolory, wystarczy, że dam zieloną trójkę i gram dalej

Red7 zdecydowanie zyskuje po bliższym poznaniu. Początkujący gracze zwykle obawiając się przegranej od razu tworzą mocne układy. Dopiero później zauważa się, że ten sposób nie pozwoli nam na zbyt długie przetrwanie. Cały trik polega na tym, aby zostawić swoje najmocniejsze konfiguracje na sam koniec gry, a wcześniej wygrywać możliwie najsłabszym układem. Oczywiście nie jest to jedyna taktyka i każdy gra w Red7 trochę inaczej. Czasem zdarza się, że nie mamy już nic co by można zagrać, a tu wszyscy gracze przed nami nagle pasują 🙂 Można tak wygrać nie mając już nawet żadnych kart na ręce 😛

Sytuacja prawie beznadziejna, ale szczęśliwie obecnie wygrywają kolejne liczby, dokładamy trójkę i czekamy na ruch przeciwnika
Sytuacja prawie beznadziejna, ale szczęśliwie obecnie wygrywają kolejne liczby, dokładamy trójkę i czekamy na ruch przeciwnika

W Red7 musimy bez przerwy pilnować ilości kart na ręce. Przeważnie prosto jest uzyskać wygrywający układ, zagrywając kartę zarówno do palety jak i na tło. Zmieniamy wtedy zasadę na dowolną, która nam pasuje. Problem w tym, że jak zrobimy tak trzy razy to zostaniemy z jedną kartą na ręce, w przypadku kiedy inni gracze mogą mieć dalej po 4 🙂 Mając na początku siedem kart na ręce, istnieje co najmniej kilka sposobów aby awansować do kolejnej tury. Najważniejsze by obserwować palety innych graczy i przewidywać, które karty bardziej przydadzą się pod koniec gry.

Bardzo podoba mi się w Red7 zbalansowanie kart. Przy bezpośrednim starciu czerwona siódemka jest wyższa od fioletowej jedynki, ale wszystko na szczęście zależy od obecnie obowiązującej zasady. Dodatkowo w wariancie zaawansowanym, musimy często podejmować ważną decyzję – czy chcemy  wysoką kartę zagrać do naszej palety, czy lepiej poświęcić ją zagrywając na tło i dociągając do ręki dodatkową kartę. Masa możliwości, dziesiątki rozwiązań, paraliż decyzyjny gwarantowany 😉

Nie jestem w stanie pobić pomarańczowej siódemki, muszę więc zmienić zasadę. Mogę zmienić na kolejne liczby i dać piątkę. Mogę też zmienić zasadę na liczby parzyste, wtedy nie muszę dokładać do palety żadnej karty.
Nie jestem w stanie pobić pomarańczowej siódemki, muszę więc zmienić zasadę. Mogę zmienić na kolejne liczby i dać piątkę. Mogę też zmienić zasadę na liczby parzyste, wtedy nie muszę dokładać do palety żadnej karty.

Red7 to gra losowa. Nawet bardzo. To jaki będziemy mieli układ na ręce w dużej mierze determinuje, czy będzie nam prosto wygrać, czy będziemy się musieli pomęczyć. Może dojść również do takiej dziwnej sytuacji, kiedy pierwszy gracz nie będzie w stanie nic zagrać i zacznie rundę od spasowania 🙂 Na szczęście taka sytuacja zdarzyła się tylko raz (biedny Mario :P). Nawet jeżeli raz trafimy na słabszy układ, to w ciągu całej gry złożonej z kilku rund szanse się w miarę wyrównują.

Nie wiem czym jest to spowodowane, ale ta gra ma ogromny efekt „ja chcę jeszcze raz” 🙂 Po odpaleniu jednej partyjki, zawsze jest ochota się odegrać. Ta gra często ląduje także u nas na stole jako filler, na dobicie, po zagraniu w jakąś większą pozycję. W grę można teoretycznie grać od dwóch osób, ale szczerze powiedziawszy nie polecam. Prawdziwa zabawa zaczyna się dopiero przy trzech graczach.

Podsumowanie

Piotrek

Red7 to jedna z lepszych karcianek w naszej kolekcji – jest pięknie wydana, ma oryginalne proste zasady i dużą regrywalność. Tak jak jest napisane na pudełku – wygrywasz albo przegrywasz! W każdej turze walczymy o przetrwanie, starając się dołożyć pasującą kartę albo zmieniając zasady gry na naszą korzyść.  Problem w tym, że nie jest to gra dla każdego. Ci, którzy nie lubią zastanawiać się długo nad tym jaką kartę zagrać i lubią lekkie pozycje mogą nie być z niej zadowoleni.

Ela

Gra teoretycznie z gatunku łatwych i przyjemnych jednak nie zupełnie taka jest. Nie polecałabym jej początkującym graczom, jednak dla bardziej zaawansowanych może stanowić ciekawe wyzwanie. Krótka, można w nią grać praktycznie wszędzie (gdzie nie wieje) 🙂

  • Szybka w tłumaczeniu
  • Ciekawa mechanika
  • Prześlicznie kolorowa
  • Nie wszystkim się spodoba, wymaga ciągłego liczenia i główkowania

Piotrek
8

Użytkownicy
Dodaj własną ocenę

Ela
7

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.